*Kruchy spód:
• 250 g mąki (np. pszennej tortowej)• 150 g masła, schłodzonego (lub 130 g masła i 20 g smalcu lub margaryny)• szczypta soli• 3 łyżki cukru• 1 jajko
Krem:
• 250 g sera mascarpone• 250 ml mleka zagęszczonego słodzonego.
• 2 jajka
Oraz: maliny, jedno kartonowe pudełeczko.
* Wykorzystałam mniej ciasta, a resztę zamroziłam. Jutro robię jeszcze raz (krem też mi został), ponieważ zniknęła w zadziwiająco szybkim tępie;)
Przygotowanie:
- Spód: Formę na tartę o średnicy minimum 24 cm (lub większą) posmarować grubo masłem. Mąkę przesiać do miski, dodać pokrojone w kosteczkę zimne masło, sól oraz cukier. Rozcierać palcami lub miksować mikserem aż powstaną drobne okruchy ciasta, dodać jajko i zmiksować lub ręką zacząć łączyć składniki w kulę. Gładką kulę z ciasta rozpłaszczyć na placek i włożyć do lodówki na około godzinę. Piekarnik nagrzać do 190 stopni. Ciasto rozwałkować na stolnicy wykorzystując tyle ciastaa ile będzie nam potrzebne. Ciasto ma mieć grubość około 1/2 cm. Możemy je rozwałkować podsypując mąką, ale najlepszą metodą jest wałkowanie na papierze do pieczenia (również oprószonym mąką). Ciasto razem z papierem przenosimy do formy, odwracamy papierem do góry i wykładamy dno oraz boki tarty, odklejamy papier. To trochę skomplikowane, ale polecam ten sposób (jest lepszy od wykładania formy ciastem, tak jak przy mazurkach). Brakujące miejsca można wylepić palcami. Wstawić do lodówki na czas nagrzania piekarnika. Ciasto okryć folią aluminiową i ,,podziurkować'' tzn. porobić dziurki widelcem. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez 15 minut, następnie usunąć folię i piec przez około 13 minut na lekko złoty kolor. Wyjąć z piekarnika. Piekarnik nastawić na 180 stopni.
- Krem: W misce zmiksować ser mascarpone z jajkami i mlekiem skondensowanym. Delikatnie wylać na spód (może pozostać część masy) i wstawić do piekarnika. Piec przez około 15 minut, do czasu aż masa zastygnie. Wyjąć z piekarnika i od razu ułożyć w miarę gęsto maliny, delikatnie dociskając je do kremu.
Zdjęcie: Wika







